Koty potrafią wyczuć smutek, zmęczenie czy stres. Wiedzą, kiedy potrzebujesz ich pomocy i obecności. Mają niezwykłą siłę, która uwalnia Cię od negatywnej energii i przygnębiających myśli. M.in. dlatego coraz większą popularność zyskuje felinoterapia, zarówno dla dorosłych jak i dzieci.
Mruczki są świetnymi bioenergoterapeutami, pomagają w zmaganiach z depresją, która staje się chorobą cywilizacyjną. Ich mruczenie oraz fizyczne przytulanie stymulują wydzielanie endorfin, czyli hormonów szczęścia, a te z kolei przyczyniają się do poprawy samopoczucia psychicznego.
Koty chętnie przychodzą i układają się obok, gdy jesteś po ciężkim dniu, masz zmartwienia, albo potrzebujesz ukoić swoje myśli.
Potrafią lokalizować źródło bólu i tam układają się najczęściej, by leczyć. Świetnie radzą sobie także z obniżaniem napięcia u swoich właścicieli. Ta niewidoczna siła naprawdę ma ogromne znaczenie! Kot przynosi spokój, harmonię, jego obecność pozytywnie wpływa na obniżenie stresu i ciśnienia.
W związku z tym statystyki jednoznacznie wskazują, że właściciele mruczków rzadziej zapadają na choroby serca i układu krążenia.
Mruczenie kotów również może pomóc w powrocie do zdrowia. Częstotliwość mruczenia (od 20 do 140 Hz) pokrywa się z zakresem fal dźwiękowych, które wspomagają gojenie się kości i mięśni, a także zmniejszają stany zapalne. Właśnie dlatego mruczenie bywa postrzegane jako czynnik sprzyjający regeneracji fizycznej. Ponadto „biały szum”, który towarzyszy mruczeniu również obniża tętno i ciśnienie krwi.
Weterynarze już dawno zauważyli, że koty dochodzą do siebie po urazach szybciej niż inne zwierzęta. Dlaczego? Mruczenie działa jak wewnętrzny masaż, a zarazem forma terapii wibracyjnej.
Czy wiecie, że kotki mają jeszcze większe zdolności terapeutyczne niż kocury, zwłaszcza w zakresie bioenergii? Z kolei kocury skuteczniej leczą choroby układu kostnego.
Zatem nigdy nie przeganiaj swojego pupila, pozwól mu ułożyć się obok lub na Twoim ciele i poddaj się tej terapii. On wie, kiedy potrzebujesz wsparcia.
Pamiętaj jednak, że kontakt ze zwierzęciem działa wspomagająco, ale nie zastąpi kontaktu z lekarzem i tradycyjnej medycyny.
Tekst powstał na podstawie artykułu Czy koty faktycznie leczą ludzi? Nie są magicznymi uzdrowicielami, ale...